Kolejna odsłona afery Mróz-Gorgoń. Państwowa instytucja firmowała raport swoim logo

Dodano:
Prof. Barbara Mróz-Gorgoń Źródło: PAP / Leszek Szymański
Narodowe Centrum Kultury zostało partnerem raportu Fundacji Marka Polska Think Tank, kierowanej przez Barbarę Mróz-Gorgoń.

Logo państwowej instytucji znalazło się w publikacji, a jej dyrektor Robert Piaskowski opatrzył ją komentarzem. Jak ustalił portal Strefa Biznesu, NCK nie zweryfikowało jednak metodologii raportu, wykorzystanych danych ani wyciągniętych na ich podstawie wniosków. Po wybuchu kontrowersji Centrum nie zwróciło się nawet do Fundacji o udostępnienie danych źródłowych.

Chodzi o anglojęzyczny raport "Poland: A Global Impact. Seven Narratives About What the World Actually Says About Us". To jedna z publikacji Fundacji Marka Polska Think Tank kierowanej przez Barbarę Mróz-Gorgoń, która znalazła się w centrum kontrowersji również za sprawą raportu "Polaków Portret Własny".

"Poland: A Global Impact" miał przedstawiać sposób, w jaki Polska postrzegana jest za granicą. Autorzy deklarowali, że przeanalizowali 893 541 internetowych wzmianek w językach angielskim, niemieckim i francuskim. Portal WP Finanse wskazał jednak szereg zastrzeżeń dotyczących metodologii, danych oraz sposobu formułowania wniosków.

Partnerem publikacji zostało Narodowe Centrum Kultury – państwowa instytucja podlegająca ministrowi kultury. Jak wynika z odpowiedzi udzielonych Strefie Biznesu, decyzja zapadła na wysokim szczeblu.

– Decyzję o przystąpieniu NCK do współpracy podjął Dyrektor NCK po rekomendacji zespołu merytorycznego – przekazało Centrum.

Dlaczego NCK zaufało Fundacji?

Przy podejmowaniu decyzji NCK miało brać pod uwagę m.in. przebieg wcześniejszych rozmów, przedstawione rekomendacje, ekspercki i instytucjonalny charakter projektu oraz dorobek akademicki zaangażowanych osób. Istotnym argumentem była także pozycja samej Barbary Mróz-Gorgoń, która uczestniczyła w pracach międzyresortowego zespołu zajmującego się strategią komunikacyjną marki Polski – opisuje portal strefabiznesu.pl.

Jednocześnie NCK przyznaje, że nie przeprowadziło naukowej recenzji publikacji. Nie analizowało jej metodologii ani danych, nie konsultowało sposobu prezentowania wyników i nie weryfikowało wniosków. Centrum zaakceptowało natomiast projekt belki zawierającej logotypy partnerów. "Wykorzystanie logotypu NCK nie oznaczało zatwierdzenia metodologii, danych ani wniosków zawartych w publikacji" – tłumaczy instytucja.

Na pytanie o zakres zainteresowania raportem rzeczniczka NCK odpowiedziała, że dla Centrum kluczowa była kwestia kultury. "Przedmiotem zainteresowania NCK było przede wszystkim miejsce kultury w budowaniu wizerunku Polski" – wyjaśniła.

Raport miał być podstawą dalszej dyskusji

Okazuje się, że współpraca nie miała ograniczać się do umieszczenia logo NCK w publikacji. Centrum przyznało, że raport miał stanowić "materiał wyjściowy do dalszej dyskusji". Fundacja zapraszała NCK do kolejnych etapów prac nad marką Polski. Rozważano m.in. organizację paneli eksperckich w różnych częściach kraju, których celem miało być zdefiniowanie najważniejszych elementów marki polskiej kultury.

Tymczasem NCK samo przyznaje, że język internetowej wypowiedzi nie pozwala automatycznie ustalić narodowości czy miejsca zamieszkania jej autora. Instytucja zaznacza też obecnie, że zastrzeżenia dotyczące raportu wymagają wyjaśnienia. "Zastrzeżenia dotyczące metodologii, danych i sposobu ich interpretacji powinny zostać wyjaśnione" – przekazało NCK, dodając, że powinno to nastąpić ze strony autorów publikacji.

Mimo pojawienia się wątpliwości NCK nie zwróciło się do Fundacji Marka Polska Think Tank o przekazanie danych źródłowych wykorzystanych przy tworzeniu raportu. Centrum argumentuje, że nie uczestniczyło w samym badaniu i nie odpowiadało za jego ewaluację.

Źródło: strefabiznesu.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...